środa, 26 grudnia 2012

_:)

Święta pochłonęły mnie bez reszty.
Nie zdążyłam na akcję, a to dlatego, że ...piekłam ;)
Na resztę Świąt-odpoczynku dla wszystkich.




czwartek, 20 grudnia 2012

_o chorobach

Śmieszy mnie obłęd w oczach ludzi spowodowany Świętami.
Gdy tymczasem mnie samej, w mniej lub bardziej oczywisty sposób wszystko się z nimi kojarzy, wszędzie.
No choroba.


poniedziałek, 17 grudnia 2012

_prezenty

Pudło orzechów z własnego ogrodu, podarowane wraz z domowym winem cieszą bardziej niż prezenty z "musu".
To nie prezent, a raczej drobny gest wdzięczności od Pana w średnim wieku.
A ja patrzę na te orzechy i oto wniosek - Urodziłam się przynajmniej o 50 lat za późno! A w tym czasie wszyscy utracili radość życia lub co gorsza poczucie humoru?

Jedno jest pewne, z takich orzechów musi powstać coś pysznego...



środa, 12 grudnia 2012

_12/12/12

Czasem warto spóźnić się na pociąg, by w następnym dostać bilet od nieznajomego.
I całą drogę mieć uśmiech na twarzy.
Cóż, 12/12/12...


wtorek, 11 grudnia 2012

_frozen

Zima ma jedną zasadniczą wadę-jest zimno!
Grzeję się wszystkim i wszędzie.
Lampki choinkowe wkładam pod kołdrę...
Zamarzam.

niedziela, 9 grudnia 2012

_spacer

Mróz, świeży śnieg i słońce. A wszystko to z dala od miasta.
Zimowy spacer-ideał.


piątek, 7 grudnia 2012

_drobiazgi

Coś na usta zimą.


środa, 5 grudnia 2012

_soon

Jeszcze jeden powód, żeby czekać na śnieg>


Marzy mi się w tym roku deska.
Polecam obejrzeć cały film, bo to tylko przedsmak.
I te zdjęcia...

niedziela, 2 grudnia 2012

_odliczanie

Oficjalnie zaczęłam odliczać.
W tym roku czekam na święta jak wariat.
Jak przeżyje ten tydzień będą święta.


sobota, 1 grudnia 2012

_my November


Listopad przyniósł zmiany, na które nie byłam przygotowana.
Ale!
Mimo to, udało się zrealizować kilka małych marzeń i planów.
Zweryfikować kto jest kim.
Teraz czekam tylko na śnieg i święta.

piątek, 30 listopada 2012

_Scarlett

Odnajduje wiele cech wspólnych.
-regularnie mam ochotę wydrapać niektórym ludziom oczy (dziś tym, z którymi przyszło współpracować). 
-a przez życie postanowiłam iść właśnie tak:



Nigdy nie spotkał się z takim męstwem jak odwaga Scarlett O'Hara, która na podbój świata szła w aksamitnych portierach swojej matki i piórach, wyrwanych z koguciego ogona.

czwartek, 29 listopada 2012

_drobiazgi

Cenię drobiazgi, które pomagają w życiu.
Niepozorne, tworzą codzienność.
Lepszą codzienność.
Co jakiś czas, los podrzuca mi takie perełki. 
A ja przekazuje dalej.

Dzięki temu, chociaż w tej kwestii wszystko układa się po mojej myśli.
A to już jak dla mnie-kobiety, wiele.





wtorek, 27 listopada 2012

_Buka

Gęsta jak mleko mgła nie chce się odczepić.
Powiedzmy, że Buka.
Powiedzmy, że dam radę.
Powiedzmy, że kiedyś będzie po prostu zwyczajnie.

 
 

Wisława Szymborska

Wielkie to szczęście

Wielkie to szczęście
nie wiedzieć dokładnie
na jakim świecie się żyje.

Trzeba by było
istnieć bardzo długo,
stanowczo dłużej
niż istnieje on.

Choćby dla porównania
poznać inne światy.

Unieść się ponad ciało
które niczego tak dobrze nie umie,
jak ograniczać
i stwarzać trudności.

Dla dobra badań,
jasności obrazu
i ostatecznych wniosków
wzbić się ponad czas,
w którym to wszystko pędzi i wiruje.

Z tej perspektywy
żegnajcie na zawsze
szczegóły i epizody.

Liczenie dni tygodnia,
musiałoby się wydać
czynnością bez sensu,

wrzucenie listu do skrzynki
wybrykiem głupiej młodości

napis "Nie deptać trawy"
napisem szalonym.

poniedziałek, 19 listopada 2012

piątek, 16 listopada 2012

_moc

Małe zakupy nadal działają.
Jest moc.

wtorek, 13 listopada 2012

_Chaplin

Zdecydowanie wolę stare filmy.


poniedziałek, 12 listopada 2012

_ludzie?

Ludzie, którzy wiedzą o mnie więcej niż ja sama, wydają mi się wyjątkowo smutni.

 


czwartek, 8 listopada 2012

_brak słów

Dziś brak słów na rzeczywistość.
Bazgrolę niekiedy>


poniedziałek, 5 listopada 2012

_o tym co w środku

O tym co w środku.
W ramach tej akcji.


piątek, 2 listopada 2012

_my October

Nie było podsumowania września, przez zamieszanie jakie wkradło się do mojego życia.
Brakowało mi tego.
Wybrania tych kilku, drobnych chwil, tak aby nie zapomnieć, że mimo wszystko jest dobrze.
Październik.
Był trudny, ale piękny. Po prostu. W każdym z tych miejsc, inny.
Udało się:
ostatnie mieszkanie w namiocie, rowerowa wycieczka po nowym mieście, góry jesienią (mhmmm)
i kilka przyjemnych spotkań u starych znajomych.

sobota, 27 października 2012

_pierwszy śnieg

Pierwszy śnieg ma w sobie coś magicznego.

Nawet ten w październiku.
Nawet, w środku miasta (póki co, nie do przebicia jest ten, zastany o poranku w Bieszczadach).



czwartek, 25 października 2012

_z cyklu

Kreska.
Wędrująca ku górze, pozwala wierzyć, że to będzie dobry dzień.
A może wieczór we dwoje...

poniedziałek, 22 października 2012

_Mildred

Na kilka jesiennych wieczorów, jak znalazł.

środa, 17 października 2012

_z cyklu

Dbanie o siebie mnie uspokaja.
Stąd mały cykl.

Włosy.
Obcięłam raz. I mi przeszło.
Tylko długie!
Służy im prostota-w cięciu i pielęgnacji.
Wybaczyłam im ich ilość, ciężar i puszenie się.
Ja odpuściłam ze stylizacją.
Polubiliśmy się.



wtorek, 16 października 2012

_wieczorem

Jesień znaczy Sade.
Popijana zieloną herbatą, najlepiej pod kocem.
Wiele układa się wtedy w głowie.



poniedziałek, 15 października 2012

_maraton

Ludzie biegają maratony.
Ja staram się przebiec ten mój, w mojej głowie.
Ale żaden tam półmaraton...porządny maraton bez chwili oddechu.
Toteż wakacje były, a jakże, ale jak zawsze inne niż plan-też maraton.

To nie prawda, że rutyna jest be.
Zmiany-to moja rutyna.
"Może być gorzej".
Też mi nowość...
Może być lepiej-poproszę raz, na wynos i tak, zapakować w siateczkę...







piątek, 28 września 2012

_jak co roku

Zbieram, wypycham kieszenie, rozkładam po całym domu.


czwartek, 27 września 2012

_Blue Valentine

Smutne filmy zawsze wydają mi się prawdziwsze, lepsze.
Czy lepsze?
Ja po prostu lubię Ryana.


_niespodzianka

W kieszeniach grzechoczą mi kasztany zbierane tam, gdzie przedszkolaki nie mają dostępu (wszystkie wyzbierają!).
Przestawiłam się już na tryb herbata i koc.
A tu mi przyjdzie jeszcze przeprosić się z sandałami?
Miało nie być wakacji. A będą.
Phi.
I to all inclusive-góry, morze i żaglówka
+ mętlik w głowie (na mętlik rada poniżej).

Tymczasem szuram sobie liśćmi.
I w górach sobie poszuram.





czwartek, 20 września 2012

_latem


Lubiłam:
Twoje ciepło, usiane na skórze piegami, na włosach pasemkiem blond.
Śmiech bez powodu, wycieczki i wodę.
Brzęczącą trawę po kolana.
Waniliowe lody i zimne piwo.
Poharatane nogi ścierniskiem i siniaki rowerowe.
Pakowanie walizek.
Naiwność wakacji, czas odmierzany owocami, parne wieczory.
Do zobaczenia za rok!

niedziela, 16 września 2012

_granica

Lato ustępuje.
Jesień mąci w głowie słońcem, obiecuje wiele.

Stracić wszystko, żeby zyskać wszystko?
Ogłaszam pełne zanurzenie...




czwartek, 6 września 2012

_my August

Sierpień był domowy, powolny i warzywny.
Pomidorowy.
Przypomniał mi o pięknym słońcu i o tym, jak bardzo kocham rower(znowu).
Uświadomił-nieubłaganie uciekający czas.
Zapamiętać.

środa, 29 sierpnia 2012

_bawełniana

I jest dobrze.
Fakt, że jesteśmy razem, nigdy nie przestanie mnie zadziwiać.

niedziela, 26 sierpnia 2012

_proste życie

Weekend-banał. Jak kruche ze śliwkami (jabłkami).


 Proste, naiwne historie, po których nie boję się wyjść z domu po chleb i jeszcze wierzę w ludzkość.
A może nawet w to, że przyjaźń ciągle jest możliwa.

sobota, 25 sierpnia 2012

_home

Nie mieszkam tam już kilka lat.
Czasem skutecznie zapominam.
Odganiam myśli o nim, jak natrętnego owada.
Ale zbliżająca się jesień potęguje je do niemożliwości...
Myślałam, że mogę żyć wszędzie. Nie mogę.

Moje miasto, moje miejsce, w którym nie mieszkam.


środa, 22 sierpnia 2012

_okna

Porada dnia:
Okna ludzi, którzy kiedyś planują mieć dzieci, nie powinny wychodzić na plac zabaw.


wtorek, 21 sierpnia 2012

_lubię

Wakacje dobiegają końca.
Lubię, nawet jeśli nie jest mi dane mieć własnych.
Pocieszają mnie drobne przyjemności - prezenty od tych, którzy właśnie wrócili.

Swego czasu, czekolada ta pozwoliła mi zbudować relacje z koleżanką z pracy.
Tak, tak to nie jest zwykła czekolada...




poniedziałek, 20 sierpnia 2012

_na poważnie

Dorosłe życie osładzam sobie czasem niepoważnym strojem.
Taki wentyl.


czwartek, 16 sierpnia 2012

_niuanse


Jeśli chodzi o minimalizm, napotykam jeden, mały problem-czasem lubię zakupy.

_impressed

Totalna fascynacja.
Temat, środowisko znam nie od dziś. W domu, przerabiamy to czasem przy niedzielnym rosole.
Niekiedy sama zahaczam o te klimaty (w wersji bardziej soft ;))
Nawet jeśli dla niektórych zjawisko to jest be, filmy są piękną inspiracją do mrówczej pracy nad sobą i szukaniem motywacji.

Lubię ludzi, którzy TAK lubią coś w życiu. Których TAK nosi.

1.Tu tylko przedsmak filmu.


2. Cykl Himalaiści (odc.3 o Wandzie Rutkiewicz miażdży).


poniedziałek, 13 sierpnia 2012

_weekend

Każdy jest w podróży.
Walizka czeka w gotowości cały tydzień.
Kiedy nadchodzi ten, spędzony w domu, cieszy wszystko.
Małe, wspólne uczty, filmy przy winie i rower na mieście.


Tak, to krajobraz w dużym mieście. Lubię takie niespodzianki. 




piątek, 10 sierpnia 2012

_kolejne

Od zawsze namiętnie noszę spódnice i sukienki.
Czasem życie "wymusza" na mnie spodnie, co wcale mnie nie smuci, adrenalina spada(rajstopy, lecące oczka, nogi, opalenizna, buty, pogoda, jak usiąść na trawie?).
Ale do końca lata nic innego nie planuję założyć, być może nawet do pierwszych mrozów (moja silna wola właśnie wyje).
Oj, będzie się działo ;).
Obrastam w kolejne postanowienia...


czwartek, 9 sierpnia 2012

_ten dzień

Nadszedł ten dzień, kiedy do kawy należy dołożyć coś słodkiego.
Gdzieniegdzie czuć już jesień.


środa, 8 sierpnia 2012

_!

 www.rp.pl

W sporcie najpiękniejsze jest to, że wszystko może się zdarzyć.
Ale musiało właśnie to?
Najpierw Radwańska, teraz Oni...
Ja się pytam: Co to ma być?

_dress

W ramach minimalizowania... kupiłam sobie nową sukienkę.
Brak logiki i hipokryzja.
Być może...
Ale, po pierwsze - czasem muszę.
Po drugie - są ubrania, które leżą jak ulał i nie chodzi tu o rozmiar ani fason.
My i one to jedność.
Tych, które tworzą coś odwrotnego dni są policzone.