środa, 29 sierpnia 2012

_bawełniana

I jest dobrze.
Fakt, że jesteśmy razem, nigdy nie przestanie mnie zadziwiać.

niedziela, 26 sierpnia 2012

_proste życie

Weekend-banał. Jak kruche ze śliwkami (jabłkami).


 Proste, naiwne historie, po których nie boję się wyjść z domu po chleb i jeszcze wierzę w ludzkość.
A może nawet w to, że przyjaźń ciągle jest możliwa.

sobota, 25 sierpnia 2012

_home

Nie mieszkam tam już kilka lat.
Czasem skutecznie zapominam.
Odganiam myśli o nim, jak natrętnego owada.
Ale zbliżająca się jesień potęguje je do niemożliwości...
Myślałam, że mogę żyć wszędzie. Nie mogę.

Moje miasto, moje miejsce, w którym nie mieszkam.


środa, 22 sierpnia 2012

_okna

Porada dnia:
Okna ludzi, którzy kiedyś planują mieć dzieci, nie powinny wychodzić na plac zabaw.


wtorek, 21 sierpnia 2012

_lubię

Wakacje dobiegają końca.
Lubię, nawet jeśli nie jest mi dane mieć własnych.
Pocieszają mnie drobne przyjemności - prezenty od tych, którzy właśnie wrócili.

Swego czasu, czekolada ta pozwoliła mi zbudować relacje z koleżanką z pracy.
Tak, tak to nie jest zwykła czekolada...




poniedziałek, 20 sierpnia 2012

_na poważnie

Dorosłe życie osładzam sobie czasem niepoważnym strojem.
Taki wentyl.


czwartek, 16 sierpnia 2012

_niuanse


Jeśli chodzi o minimalizm, napotykam jeden, mały problem-czasem lubię zakupy.

_impressed

Totalna fascynacja.
Temat, środowisko znam nie od dziś. W domu, przerabiamy to czasem przy niedzielnym rosole.
Niekiedy sama zahaczam o te klimaty (w wersji bardziej soft ;))
Nawet jeśli dla niektórych zjawisko to jest be, filmy są piękną inspiracją do mrówczej pracy nad sobą i szukaniem motywacji.

Lubię ludzi, którzy TAK lubią coś w życiu. Których TAK nosi.

1.Tu tylko przedsmak filmu.


2. Cykl Himalaiści (odc.3 o Wandzie Rutkiewicz miażdży).


poniedziałek, 13 sierpnia 2012

_weekend

Każdy jest w podróży.
Walizka czeka w gotowości cały tydzień.
Kiedy nadchodzi ten, spędzony w domu, cieszy wszystko.
Małe, wspólne uczty, filmy przy winie i rower na mieście.


Tak, to krajobraz w dużym mieście. Lubię takie niespodzianki. 




piątek, 10 sierpnia 2012

_kolejne

Od zawsze namiętnie noszę spódnice i sukienki.
Czasem życie "wymusza" na mnie spodnie, co wcale mnie nie smuci, adrenalina spada(rajstopy, lecące oczka, nogi, opalenizna, buty, pogoda, jak usiąść na trawie?).
Ale do końca lata nic innego nie planuję założyć, być może nawet do pierwszych mrozów (moja silna wola właśnie wyje).
Oj, będzie się działo ;).
Obrastam w kolejne postanowienia...


czwartek, 9 sierpnia 2012

_ten dzień

Nadszedł ten dzień, kiedy do kawy należy dołożyć coś słodkiego.
Gdzieniegdzie czuć już jesień.


środa, 8 sierpnia 2012

_!

 www.rp.pl

W sporcie najpiękniejsze jest to, że wszystko może się zdarzyć.
Ale musiało właśnie to?
Najpierw Radwańska, teraz Oni...
Ja się pytam: Co to ma być?

_dress

W ramach minimalizowania... kupiłam sobie nową sukienkę.
Brak logiki i hipokryzja.
Być może...
Ale, po pierwsze - czasem muszę.
Po drugie - są ubrania, które leżą jak ulał i nie chodzi tu o rozmiar ani fason.
My i one to jedność.
Tych, które tworzą coś odwrotnego dni są policzone.




poniedziałek, 6 sierpnia 2012

_wywiało

Edith Piaf La vie en rose w postaci grajka (bardzo) ulicznego.
Mieszkanie w namiocie.
Oderwanie się od tego co tu.
Wywiało i mnie i głowę.




_my July

To był dobry miesiąc.

_zaległe

Tydzień wyjęty z życia.
Ale o Nich muszę wspomnieć.