piątek, 28 września 2012

_jak co roku

Zbieram, wypycham kieszenie, rozkładam po całym domu.


czwartek, 27 września 2012

_Blue Valentine

Smutne filmy zawsze wydają mi się prawdziwsze, lepsze.
Czy lepsze?
Ja po prostu lubię Ryana.


_niespodzianka

W kieszeniach grzechoczą mi kasztany zbierane tam, gdzie przedszkolaki nie mają dostępu (wszystkie wyzbierają!).
Przestawiłam się już na tryb herbata i koc.
A tu mi przyjdzie jeszcze przeprosić się z sandałami?
Miało nie być wakacji. A będą.
Phi.
I to all inclusive-góry, morze i żaglówka
+ mętlik w głowie (na mętlik rada poniżej).

Tymczasem szuram sobie liśćmi.
I w górach sobie poszuram.





czwartek, 20 września 2012

_latem


Lubiłam:
Twoje ciepło, usiane na skórze piegami, na włosach pasemkiem blond.
Śmiech bez powodu, wycieczki i wodę.
Brzęczącą trawę po kolana.
Waniliowe lody i zimne piwo.
Poharatane nogi ścierniskiem i siniaki rowerowe.
Pakowanie walizek.
Naiwność wakacji, czas odmierzany owocami, parne wieczory.
Do zobaczenia za rok!

niedziela, 16 września 2012

_granica

Lato ustępuje.
Jesień mąci w głowie słońcem, obiecuje wiele.

Stracić wszystko, żeby zyskać wszystko?
Ogłaszam pełne zanurzenie...




czwartek, 6 września 2012

_my August

Sierpień był domowy, powolny i warzywny.
Pomidorowy.
Przypomniał mi o pięknym słońcu i o tym, jak bardzo kocham rower(znowu).
Uświadomił-nieubłaganie uciekający czas.
Zapamiętać.