sobota, 27 października 2012

_pierwszy śnieg

Pierwszy śnieg ma w sobie coś magicznego.

Nawet ten w październiku.
Nawet, w środku miasta (póki co, nie do przebicia jest ten, zastany o poranku w Bieszczadach).



czwartek, 25 października 2012

_z cyklu

Kreska.
Wędrująca ku górze, pozwala wierzyć, że to będzie dobry dzień.
A może wieczór we dwoje...

poniedziałek, 22 października 2012

_Mildred

Na kilka jesiennych wieczorów, jak znalazł.

środa, 17 października 2012

_z cyklu

Dbanie o siebie mnie uspokaja.
Stąd mały cykl.

Włosy.
Obcięłam raz. I mi przeszło.
Tylko długie!
Służy im prostota-w cięciu i pielęgnacji.
Wybaczyłam im ich ilość, ciężar i puszenie się.
Ja odpuściłam ze stylizacją.
Polubiliśmy się.



wtorek, 16 października 2012

_wieczorem

Jesień znaczy Sade.
Popijana zieloną herbatą, najlepiej pod kocem.
Wiele układa się wtedy w głowie.



poniedziałek, 15 października 2012

_maraton

Ludzie biegają maratony.
Ja staram się przebiec ten mój, w mojej głowie.
Ale żaden tam półmaraton...porządny maraton bez chwili oddechu.
Toteż wakacje były, a jakże, ale jak zawsze inne niż plan-też maraton.

To nie prawda, że rutyna jest be.
Zmiany-to moja rutyna.
"Może być gorzej".
Też mi nowość...
Może być lepiej-poproszę raz, na wynos i tak, zapakować w siateczkę...