piątek, 30 listopada 2012

_Scarlett

Odnajduje wiele cech wspólnych.
-regularnie mam ochotę wydrapać niektórym ludziom oczy (dziś tym, z którymi przyszło współpracować). 
-a przez życie postanowiłam iść właśnie tak:



Nigdy nie spotkał się z takim męstwem jak odwaga Scarlett O'Hara, która na podbój świata szła w aksamitnych portierach swojej matki i piórach, wyrwanych z koguciego ogona.

czwartek, 29 listopada 2012

_drobiazgi

Cenię drobiazgi, które pomagają w życiu.
Niepozorne, tworzą codzienność.
Lepszą codzienność.
Co jakiś czas, los podrzuca mi takie perełki. 
A ja przekazuje dalej.

Dzięki temu, chociaż w tej kwestii wszystko układa się po mojej myśli.
A to już jak dla mnie-kobiety, wiele.





wtorek, 27 listopada 2012

_Buka

Gęsta jak mleko mgła nie chce się odczepić.
Powiedzmy, że Buka.
Powiedzmy, że dam radę.
Powiedzmy, że kiedyś będzie po prostu zwyczajnie.

 
 

Wisława Szymborska

Wielkie to szczęście

Wielkie to szczęście
nie wiedzieć dokładnie
na jakim świecie się żyje.

Trzeba by było
istnieć bardzo długo,
stanowczo dłużej
niż istnieje on.

Choćby dla porównania
poznać inne światy.

Unieść się ponad ciało
które niczego tak dobrze nie umie,
jak ograniczać
i stwarzać trudności.

Dla dobra badań,
jasności obrazu
i ostatecznych wniosków
wzbić się ponad czas,
w którym to wszystko pędzi i wiruje.

Z tej perspektywy
żegnajcie na zawsze
szczegóły i epizody.

Liczenie dni tygodnia,
musiałoby się wydać
czynnością bez sensu,

wrzucenie listu do skrzynki
wybrykiem głupiej młodości

napis "Nie deptać trawy"
napisem szalonym.

poniedziałek, 19 listopada 2012

piątek, 16 listopada 2012

_moc

Małe zakupy nadal działają.
Jest moc.

wtorek, 13 listopada 2012

_Chaplin

Zdecydowanie wolę stare filmy.


poniedziałek, 12 listopada 2012

_ludzie?

Ludzie, którzy wiedzą o mnie więcej niż ja sama, wydają mi się wyjątkowo smutni.

 


czwartek, 8 listopada 2012

_brak słów

Dziś brak słów na rzeczywistość.
Bazgrolę niekiedy>


poniedziałek, 5 listopada 2012

_o tym co w środku

O tym co w środku.
W ramach tej akcji.


piątek, 2 listopada 2012

_my October

Nie było podsumowania września, przez zamieszanie jakie wkradło się do mojego życia.
Brakowało mi tego.
Wybrania tych kilku, drobnych chwil, tak aby nie zapomnieć, że mimo wszystko jest dobrze.
Październik.
Był trudny, ale piękny. Po prostu. W każdym z tych miejsc, inny.
Udało się:
ostatnie mieszkanie w namiocie, rowerowa wycieczka po nowym mieście, góry jesienią (mhmmm)
i kilka przyjemnych spotkań u starych znajomych.