czwartek, 28 lutego 2013

_rebus

Dzisiejszy kwiatowy rebus, rebus bez odpowiedzi.
Ja i to "czego chcę?"-razem, do shakera, na "hura", shaker-"góra-dół". I tak wkoło...


_home

Fotografuję domy w których mieszkam i które opuszczam.
Na osłodę.
A przeprowadzka i tak-niezawodnie, za każdym razem, prowadzi do rozpaczy.

Małe wycinki domu.


piątek, 22 lutego 2013

_drobiazgi

Eliksir.
Nazwa w pełni oddająca działanie.

Szminki stąd.
Lżejsza wersja koloru na co dzień.
Nie potrzeba lusterka. Nasycenie koloru można dawkować odpowiednio do odwagi.
Cena, jaka by nie była-powala. Bez promocji ok. 8, "z"-5.
Eliksir, Wibo - Rossmann (nr 03, 08)

poniedziałek, 18 lutego 2013

_waiting for

Z wiosennym ekwipunkiem-czekam.


czwartek, 14 lutego 2013

_idzie nowe

Drogę "do" i "z" spędzam bez słuchawek na uszach.
Ptaki.
Czasem, tak jak dziś, nieznajomy mężczyzna (na oko-lat 2) wyciąga do mnie z uśmiechem rękę.
Potem mijam psy goniące się wkoło po chodniku.
Jest tuż za rogiem :)


środa, 13 lutego 2013

_drobiazgi

Włosy mówią: TAK


niedziela, 10 lutego 2013

_Anna Karenina

Smaczny wizualnie. Film-bombonierka.
Pełen zgrabnych, małych obrazków.
"Wisienką" jest oczywiście Keira Knightley - stworzona do takiej oprawy.


środa, 6 lutego 2013

_chocolate

Na ostatki, przedwiośnie, a zwłaszcza na niemoc.
                                          
                                                                                           W RAZIE POTRZEBY ZBIĆ SZYBKĘ

_strange

Jutro idę do nowej pracy. I nijak się nie boję.
To bardzo dziwne.


poniedziałek, 4 lutego 2013

_Motyl i skafander


Kojarzyłam, ale nigdy nie oglądałam.
Książki, filmy i muzykę często odkrywam po czasie, kiedy szum wokół nich mija, a każdy zdążył wyrobić sobie na ich temat własne zdanie. 
I wcale mi to nie przeszkadza. Wybieram leniwie. Czasem celowo odkładam, żeby się "odstały".
Tak po cichu wierzę, że podsuwa mi je los, w najbardziej odpowiednim momencie. 

piątek, 1 lutego 2013

_my January

https://lh6.googleusercontent.com/-_gejDX-iMX0/UQrqJs599AI/AAAAAAAAAi0/XhByWofBbh0/s512/styczen%20kolaz.jpg

Nowe przeplatane wiekowym.
Krótsze włosy. Zdrowe jedzenie. Kilka popołudniowych wyjść.
Urodzinowa pizza (ucieszyła mnie bardziej niż tort).
Puściutki cmentarz opatulony śniegiem - miejsce miesiąca!

Układanie, porządkowanie, planowanie i zmiany, ale zdaje się, że na lepsze. Przynajmniej na daną chwilę.
Drobne gesty, telefony.
Cieplej.